(+48) 502 101 130 Poniedziałek - Sobota 8:00 - 22:00
Co on musi brać, że jest tak silny i dopakowany?!?

Co on musi brać, że jest tak silny i dopakowany?!?

Dzisiaj chcialbym odniesc sie do kwestii dopingu i mojego stanowiska w tej sprawie.
Ostatnio jest moda na szykanowanie osob ponadprzecietnie zbudowanych, ze wygladaja karykaturalnie, nienaturalnie, ze maja brzuchy i NAJWAZNIEJSZ, ze to wszystko dzieki sterydom.

Zaczne od konca… nie bede sie wypowiadal o kompletnych kretynach stosujacych srodki anaboliczne z powodu „bo chce szybko” albo „bo chce wystartowac na zawodach” co zauwazylem w polsce jest synonimem do „chce zaczac brac sterydy” tak jakby to byl warunek startu na zawodach. Wiem, ze najpopularniejsi polscy trenerzy zawodnikow od razu na wejsciu rozpisuje delikwentom co zaladowac nie patrzac na jego doswiadczenie, poziom rozwoju muskulatury, a calkowicie pomijajac najwazniejsza dla mnie kwestie jaka sa regularne badania, ale w ich czasach tylko tak sie budowalo forme bo nic innego nie bylo… no moze ledwo rozpuszczalne bialko serwatkowe o ochydnym smaku po ktorym ladowales od razi w toalecie… mam nadzieje, ze nie wszyscy tak robia jednak czasy sie zmieniaja.

Wracajac do tematu wypowiem sie na temat osob powaznie podchodzacych do tematu treningu i rozwoju fizycznego… srodki anaboliczne pozwalaja Ci ruszyc z miejsca kiedy osiagniesz swoja naturalna granice potencjalu w budowaniu masy czy sily miesniowej… nadchodzi taki moment kiedy niestety bez tego nie idzie dalej progresowac… w takim momencie osoba, ktora zdecyduje sie na wspomaganie hormonalne powinna bardzo powoli wprowadzac kolejne coraz mocniejsze srodki i powoli wykorzystywac pozytywne dzialanie minimalnych skutecznych dawek jak najdelikatniejszych srodkow… bardzo powoli piac sie w gore regularnie je odstawiajac i monitorujac stan zdrowotny organizmu… powinno jak najrzadziej sie da stosowac anaboliki i jak najdluzej utrzymywac forme na naturalnych suplementach albo nawet powoli progresowac. To pozwoli Wam na regularny przyrost i stopniowe wchodzenie na coraz wyzszy szczebel rozwoju fizycznego.

Tzw. „Sezonowcy” czyt. Idioci zwykle bez diety i bez przemyslanego treningu myslac, ze koksy same zrobia robote bo przeciez „PROSI” Obijaja sie na treningu i podjadaja, a dzieki sterydom wygladaja jak wygladaja… co za bzdura… Napuchna woda i potem nieumiejetnie odstawiajac srodki nie stosuja supli bo przeciez „szkoda kasy jak nie dzialaja”, przestaja porzadnie cwiczyc, nie trzymaja diety i wszystko ucieka w mgnieniu oka…

Wtedy zazwyczaj pojawia sie myslenie: KUR… ILE ON MUSI WPIER… TYCH STERYDOW ZE JEST TAKI SILNY ALBO TAK WYGLADA!!!”

Niektorzy bardziej zakompleksieni wypowiadaja sie w mass mediach na temat sterydow mydlac oczy mlodym adeptom kulturystyki i treningu silowego… opowiadaja bzdury o rzeczach, o ktorych nie maja prawa miec pojecia… ani nie znaja teorii, nie znaja praktyki, nie prowadzili swoich niezaleznych badan na ten temat i na podstawie tego co sobie ubzdurali albo przeczytali na internecie glosza, ze sterydy to oszustwo i sluza tylko przyspieszeniu efektu, ktory NA PEWNO nastapi tylko troche wolniej u osoby naturalnej… albo, ze nie masz jaj aby ciezko pracowac nad swoja sylwetka dlatego bierzesz… warto wspomniec, ze chamsko szykanowani sa Ci bardziej zaawansowani… rzadko sie spotyka aby Ci dowaleni i silniejsi wyzywali mniejszych o mniejszym stazu…
KOMPLEKSY?

Widze na internecie kupe takich osob oceniajacych bardziej dopakowanych albo nawet obrazajacych ich twierdzac, ze robi to z klasa… obrazac z klasa?? To chyba sie wyklucza prawda?

Na koniec pisza, ze nie podoba im sie kogos sylwetka ekstremalna bo wyglada nienaturalnie… a np podoba mu sie sylwetka Franka Zane’a albo Sadica Hadzovica bo wyglada naturalnie… a wiec znowu sobie zaprzecza bo oni po prostu sa mniejsi i reprezentuja inna kategorie, ale rowniez ich sylwetka jest zbudowana po zastosowaniu w odpowiednim momencie srodkow dopingujacych…

Przeciez o gustach sie nie mowi i skoro Ci sie taka sylwetka nie podoba to zajmij sie tymi, ktorzy Ci sie podobaja!

Spoleczenstwo w Polsce podzielilo sie na tych, ktorzy lubia sylwetki ekstremalne i takich, ktorzy wola sylwetki klasyczne i plazowe o mniejszych gabarytach… czy na prawde takie wazne jest kto i co bierze?

Poniekad wydaje mi sie, ze niektorzy sa sami sobie winni z takiego obrotu sprawy… w polsce panuje trend na stosowanie srodkow anabolicznych i trenerzy(spora czesc) nakazuja jak najszybsze stosowanie srodkow, ktore wg. mnie powinny by zarezerwowane dla osob zaawansowanych…

Przyznam ze rece mi opadaja jak podchodza do mnie tacy adepci i zanim zaczne pytac o diete i trening juz mi wymienia co bierze, albo przerywa pytajac „co przyje… aby wygladac jak Ty”… ja osobiscie od razu gonie takiego typa i nawet z Nim nie rozmawiam bo albo zaczyna wg moich zasad albo niech idzie do kogos innego…
Tak samo osoby majace aspiracje zawodnicze… podchodzi i pyta: „chce wystartowac co mam wziac” a dieta polega na jedzeniu duzego obiadu z kurczaka, ryzu i rano omleta a trening polega na przyjsciu na sale i na goraco wymyslaniu co by tu dzisiaj zrobic bez konkretnego planu czy dziennika treningowego tlumaczac, ze to „trening intuicyjny”… taaa taaa taaa
Mialem kiedys sytuacje, ze ktos chcial wystartowac… umowilismy sie na konsultacje za tydzien i jak sie spotkalismy okazalo sie, ze przez ten czas kupil sobie jakies srodki i juz je nawet bierze!!!
Wygladajac conajmniej przecietnie… ale jest podjarany bo bierze koksy… taka osoba rowniez od razu zostaje odeslana do takiego, jak ja to nazywam „polaczka trenera”…

Niestety moim zdaniem sami zawodnicy w polsce oraz Ci nazywajacy sie trenerami sa powodem tej nasilajacej sie propagandy „naturale vs. Betoniary” (kolejny przyklad na „klase” wypowiedzi co poniektorych gwiazd internetu)…
Dlatego moze warto zmienic myslenie i otwarcie mowic o kwestii dopingu przez osoby doswiadczone i wyksztalcone i nakreslenie po co sa, jakie niosa skutki pozytywne i negatywne i do jakiej grupy sa kierowane… wiedza i konstruktywna opinia poparta doswiadczeniem odeslali by w cien „internetowych znawcow” osmieszajac ich w oczach swoich followersow

Przeciez polowie osob nie sa te srodki w ogole potrzebne, a jednak je biora… dlaczego?

Odpowiedz wysnujcie sobie sami…

Pozdrawiam Patryk!

Dodaj komentarz

Close Menu